Kryzys gospodarczy – będzie czy nie?
Październik 7th, 2008 Wpisane w RóżnościZastanawiam się, czy aby na pewno świat uczy się na błędach. Wiadomo z historii, że po wielkim kryzysie ( czarnym czwartku na Wall Street 24 października 1929 r.), większość gospodarek światowych ( prócz ZSRR, gdzie do dziś są bogactwa naturalne i czołgi) popadło w chaos, a wiele milionów ludzi zostało bez środków do życia.
Ostatecznie z tego chaosu skorzystał psychopata o nazwisku Hitler, i w tym miejscu w zasadzie nie trzeba by już nic więcej pisać, jednak aż prosi się o refleksję. Trudno napisać, iż dzisiaj świat stoi w obliczu analogicznej do wyżej opisanej sytuacji, ale niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego najtęższe umysły tego świata zdecydowały, że po takim doświadczeniu, świat finansowy znów usiadł na tej samej, tykającej bombie (?). Po 1989r., w Polsce, również zatrudniano różnych doradców zza wielkiej wody, którzy doradzali w taki sposób, iż dzisiaj stoimy na tej samej glinianej nodze – no bo tak robił cały świat, a każde inne rozwiązanie, z punktu widzenia nowoczesnej ekonomii, wydawało się wręcz śmieszne. Mieszkania w Polsce ostatnio podrożały, no bo kredyty hipoteczne rozdawano, niczym cukierki na Dzień Dziecka z samolotu. Ciekawym tylko, co się stanie, kiedy – nie daj Boże – większość z kredytobiorców straci zdolność do ich spłacania… Dofinansują banki? A niby dlaczego nie dofinansować np. jakiejś stoczni? Nieudolny bank lepiej się prezentuje, bo ma marmury na podłogach, czy jak?